Są setki pomysłów na reklamę i marketing i będą mówili że każdy jest skuteczny

Tylko który wybrać żeby nie wyrzucać pieniędzy w błoto tylko zarabiać ? Czytaj dalej »

Powiadają że MARKETING to czarna magia ....

Marketingowcom zależy na tym żebyś tak myślał ...... ale prawda jest nieco inna Czytaj dalej »

Tak naprawdę w MARKETINGU stosuje się sprawdzone schematy

Ale potrzebna jest KREACJA żeby odróżnić się od konkurencji Czytaj dalej »

O Marketingu można opowiadać różnie ...

Postaramy się opowiedzieć o nim dowcipnie i klarownie ;) Czytaj dalej »

W wielu małych firmach nie ma marketingu

Czy w Twojej Firmie nie jest brakującym elementem układanki ? Czytaj dalej »

MARKETING I REKLAMA to oręż w walce z konkurencją

Jeśli je przeoczysz to przegrasz Czytaj dalej »

 

Przychodzi klient do sprzedawcy ( wersja widziana oczyma sprawozdawcy )

– Dzień dobry ! W czym mogę panu pomóc ?

– Dziędobryy…eee…..tak sobie tylko oglądam…

Wprawny sprzedawca już wie że to klient zaliczany do kategorii „Apacz” ( ” a paczę sobie ) który przyszedł na rekonesans i kurtuazyj- nie daje mu do zrozumie- nia żeby spadał na drzewo i nie przeszkadzał.

Ale dzielny sprzedawca nie po to przecież był szkolony żeby tak łatwo oddać pole bitwy. Nie po to ma lwie serce jak nasi piłkarze ręczni, skoczkowie i Rafał Sonik razem wzięci żeby nie przejść do ataku już na początku rozgrywki !

– A jakim produktem jest pan zainteresowany ? – zaczyna drążyć i wie że albo odpowiedź będzie brzmiała mniej więcej tak:

– Aaaaa tam …. tak sobie tylko ” paczę”  bo mam chwilkę czasu

albo wreszcie usłyszy od tego pozornie nieśmiałego osobnika z trudem wyduszone przez zaciśnięte gardło:

– Myślałem o zakupie odkurzacza ( tutaj możemy oczywiście wstawić dowolny produkt )

Sprzedawca w tym momencie w myślach dwukrotnie wykrzykuje : ” Yes, yes !!! „

Nie wykrzykuje trzykrotnego „Yes”,  bo wie że jeszcze długa walka przed nim. Ale szkoleniowcy powiedzieli mu co ma robić …

MA BYĆ PROFESJONALNY !….  zatem zaczyna doradzać, zadawać szybkie jak błyskawica pytania, rozwiewać obiekcje, odpowiadać na pytania klienta mniej lub bardziej prawdziwie a wszystko po to żeby SPRZEDAĆ ! Próbuje w najkorzystniejszym świetle przedstawić odkurzacz za który dystrybutor płaci największa prowizję i premię od obrotu ale niestety klient to twarda sztuka ! Nie uwierzył że ten wielki odkurzacz który słabo ssie posiadający tandetne plastiki mimo niższej ceny jest lepszy od tego fajnego małego, eleganckiego i ciut droższego. Widać klient z wykształcenia jest jakimś inżynierem-materiałoznawcą albo pracuje przy wtryskarkach …. Noż kurna …po prostu pech !

I tutaj spróbuję zrelacjonować dalszy przebieg rozgrywki jak Dariusz Szpakowski :

– Proszę Państwa ! Jest jeden do zera dla klienta ale walka nadaaal trwaaaaa … Klient podchodzi do innego odkurzaczaaa …zadajeee kilkaaa pytań technicznych na temat ewentualnej samodzielnej wymiany szczotek w silniku po okresie 20 lat użytkowania …pyta o ceeeenęęę … kiwaaaa głowąąą z aprobatą …. sprzedawca zbliża się do ” pola bramkowego”, ma przygotowaną formułkę zamknięcia sprzedaży i … GOOOOOOOOOL !!!!

Ale co to ?  … klient nagle odbił transakcję która uderzyła w poprzeczkę !!!!

Rany Boskie !!! Rany Boskie !!!! Dla-cze-go on wy-ciąg-nąąął ten te-le-fooooon ???!!! Noż kurna po  cholerę odpalił tą porównywarkę cen ???!!!

Emocje sięgają zenitu …… ale po chwili patrzenia w telefon klient podnosi wzrok i z lekka pogardą na twarzy mówi:

– Dziękuję panu bardzo … to ja się jeszcze zastanowię

Nieoczekiwane dwa zero dla klienta …. ale czy tak być musiało ?

Mam w zanadrzu nieco inny scenariusz w którym w najgorszym przypadku byłby remis … ale o tym już niebawem będziesz mógł  przeczytać o tym w jaki sposób zachęcić klienta do zakupów i zaangażować go w proces reklamowania twoich produktów …

Ale wcześniej niż na tym portalu dowiesz się zapisując się poniżej na newsletter VOLKSMARKETINGU

( pamiętaj że w każdej chwili możesz się z niego wypisać jeśli uznasz że „zaśmiecam”  Ci skrzynkę zbyt cennymi informacjami 🙂  )

Zgadzam się z Polityką Prywatności

A mury runą … ale nim runą mogą się jeszcze przydać czyli krótko o muralach

Jest bardzo dużo nieestetycznych ścian w naszej przestrzeni miejskiej ( a czasami tej wiejskiej – poPeGieeRowskiej ).

Czasami warto porozmawiać z właścicielami takich ścian i poużerać się nieco z urzędnikami i wykorzystać je do celów reklamowych. Jeśli reklama będzie ładna to nie dość że spełni swoje zadanie to jeszcze wiele osób będzie Ci wdzięczna za ożywienie ich otoczenia.

Powinienem tutaj dać przykłądy ładnych muralowych reklam ale dwa dni temu mieliśmy  Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych więc pokażę kilka przykładów murali poświęconych właśnie tym Żołnierzom. To fajnie że są młodzi ludzie którzy swój talent wykorzystali dla uczczenia pamięci tych którzy byli niezłomni.

żołnierze4 żołnierze3 Żołnierze2 zołnierze1

A na koniec bardzo sympatyczny film o muralach będący częścią kampanii społecznej More Than Medication :

 

Dzisiaj o kampaniach promujących wydarzenia wielkie i medialne. Podobno takie kampanie są najskuteczniejsze !

Jest taka polska firma która nazywa się Milewski & Partnerzy prowadzona przez przesympatycznego
i ciepłego człowieka – Łuksza Milewskiego – który dwa razy umożliwił mi zobaczenie amerykańskich tuzów motywacji za co jestem mu bardzo wdzięczny
I firma Łukasza w tym roku organizuje dwa wydarzenia. Przyjazd Tony`ego Robbinsa ( czyli jak powiadają ” Number One motywacji ” )  i gigantajakim jest Nick Vujicić – człowiek bez rąk i nóg ale potrafiący zmotywować każdego.

Popatrzmy jak prowadzący kampanię Paweł Danielewski rozegrał ostatnie ” rozdanie ” czyli ostatni etap sprzedaży biletów na Tony`ego Robbinsa.

Oceńcie sami czy ten poniższy tekst jest skuteczny ? Podpatrzcie też ile pracy i wysiłku ale także pomyślunku i pomocy ciekawych ludzi wymaga kampania reklamowa tak wielkich wydarzeń.
No i jeśli ten tekst i to co zobaczysz przekona cię do tych wydarzeń to zachęcam do kupna biletów bo rzadko się zdarzają takie wydarzenia w Polsce

A oto tekst jaki jest wysyłany przez organizatorów i ich współpracowników:

Przebył ponad 28.000 kilometrów i realizował go ponad 40 dni aby udostępnić Ci ten bezpłatny inspirujący prezent

Kliknij tutaj aby odebrać bezpłatny dostep

Wejdź teraz pod poniższy adres aby

odebrać najnowszy i niestety jeden z

ostatnich prezentów, który dla Ciebie

przygotował Paweł Danielewski (klinij w zdjęcie poniżej)

kliknij tutaj

Widziałem, polecam i gwarantuję, że to co za chwilę zobaczysz … zróbmy inaczej, sprawdź samemu 🙂

Wejdź teraz tutaj aby odebrać dostęp do prezentu

Do usłyszenia,

Jacek

I co o tym myślicie ? Prócz kupna biletów ( z czego mogę mieć oczywiście prowizję 😉 )  proszę też o komentarze

Posadź drzewko w metrze, tramwaju lub autobusie – czyli upiększ szarą rzeczywistość

Bardzo często otacza nas szara rzeczywistość która wpływa źle na nasze samopoczucie.

A gdyby tak reklamodawca sprawił że ta szara rzeczywistość stanie się barwniejsza, bliższa naturze a w dodatku dość dowcipna ?

Podróżowanie środkami transportu publicznego zazwyczaj nie należy do rzeczy za którymi przepadamy ale kiedy zobaczymy w nich coś takiego to świat staje się fajniejszy … no i przy okazji zapamiętujemy reklamowaną markę jako tą która walczy z szarością i poprawia nam humor. A to już COŚ !

tramwajowe drzewko

Ta reklama została zrobiona dość tanio ( zwykły wydruk solwentowy naklejony na dachu wagonu, laminowany wydruk naklejony na poręcz i specjalna folia ” podłogowa ” o podwyższonej trwałości naklejona na podłogę i voila ! )

 

Jak wykorzystać film, znajomych i linki partnerskie do promocji swojego produktu ? Czyli „Trzy grzybki w barszczu” Piotra Michalaka

Piotr Michalak to przedsiębiorca którego mogę traktować jak konkurenta … ale w sumie to daj Boże takich fajnych konkurentów .

Kiedy go po raz pierwszy zobaczyłem miał nieco inny image i wyglądał jak …. Abraham Lincoln co już było nieco odjechane dlatego zacząłem Go obserwować. Ale o roli ” imidżu ” w budowaniu relacji z klientem napiszę kiedy indziej .

Piotr działa w marketingu i reklamie ale także organizuje ciekawe seminaria i szkolenia.

Zobacz w jaki sposób promuje Seminarium które odbędzie się już niebawem.  Warto przyglądnąć się tej metodzie po to przysłowiowe ” trzy grzybki w barszczu ”

Prześledźmy zatem po kolei wszelkie procesy jakie Piotr wykonał promując Seminarium.

Po pierwsze nakręcił fajny film pod „chwytliwym” tytułem „7 metod na etyczne podwojenie zysku”

Po drugie zaprosił swoich znajomych do promocji swojego seminarium dając każdemu z nich tzw. linki partnerskie.

Jeden z moich linków wygląda tak :  http://ententa.pl/k15-1-2-2/?ref=jacetyr

Po co ten link ? To proste !

Każda osoba która z tego linku chce obejrzeć film trafia najpierw na stronę na której Piotr opowiada o sobie budując wizerunek eksperta. To pierwsza korzyść dla Piotra w całym procesie.

Następną korzyścią jest to że Piotr zanim pokaże Ci ten film prosi cię o pozostawienie swojego maila.

To druga korzyść jaką osiągnie Piotr w procesie marketingowym ponieważ będzie mógł w najbliższym czasie zachęcać Cię do wzięcia udziału w seminarium wysyłając maile z kolejnymi ” przynętami ”  ( oczywiście tylko wtedy jeśli nie zdecydujesz się na to od razu ;)) ….. Za to w przyszłości będzie mógł Cię informować o innych produktach których jest lub będzie autorem.

Takie strony na których zbieramy maile potencjalnych klientów nazywamy stronami przechwytującymi i wyglądają mniej więcej tak jak na fotografii poniżej.  O stronach przechwytujących i ich rodzajach napiszę niebawem na łamach Volksmarketingu.

Michalak

Dopiero po zapisaniu się na jego listę mailingową będziesz mógł obejrzeć film który jest bardzo interesujący i dotyczy nie tylko przedsiębiorców.

Ponieważ film jest ciekawy to zapamiętasz Piotra jako osobę wzbudzającą sympatię i utwierdzisz się w tym że jest specjalistą/ekspertem.

Potem już pozostaje „wezwanie do akcji” czyli zachęta do tego żebyś pojawił się na jego seminarium.

To bardzo przemyślana taktyka którą warto podejrzeć od środka 🙂

Zdradzę Ci jeszcze jeden sekret ” linku partnerskiego ” … to jest trzecia korzyść dla Piotra ale też dla mnie

Otóż ten link sprawia że jeśli pojawisz się na Seminarium to ja – czyli osoba pisząca ten tekst – dostanę za to prowizję 😉

Polecam to seminarium bo wiem jacy tam będą prelegenci ale skoro już wiesz że mam z tego korzyść to rozumiem też że możesz mieć wątpliwości czy jestem obiektywny 🙂 … ale co by było gdybyś o tym nie wiedział ? Wtedy zakładając że lubisz mnie i moje pisanie chętniej nabędziesz bilet lub produkt Piotra bo ja – czyli osoba lubiana przez Ciebie – go polecam.

Zauważ że Piotr dając mi prowizje dociera ze swoim produktem do zupełnie nowego kanału dystrybucyjnego który był dla niego niedostępny a to jest sprytne do kwadratu, prawda ?

To jest ta trzecia korzyść ponieważ od momentu kiedy się zapiszesz na jego listę mailingową wpadasz do jego ” lejka sprzedażowego ” i jego kanału dystrybucji. O tym co to jest lejek sprzedażowy napiszę przy okazji omawiania świetnego narzędzia stworzonego przez grupę młodych krakowian.

Zespół Piotra przygotował również banery reklamowe które osoby polecające jego seminarium mogą zamieścić na swoich blogach.

Ja to to też uczyniłem co możesz zobaczyć na pasku obok po prawej stronie. Jeśli klikniesz w ten baner który jest widoczny nawet jeśli będziesz czytał inne wpisy to mam szansę na prowizję …. i to jest piękne !

Podsumowując :

Zapraszam Cię do prześledzenia całego procesu poprzez kliknięcie poniższego linka … a jeśli zobaczę na swoim koncie jakąś prowizje to znaczy że zaufałeś i mnie i Piotrowi  😉

7 METOD NA PODWOJENIE ZYSKU – To seminarium polecam

 

Uważaj na konkurencję albo bezmyślnych reklamiarzy …. Twój przekaz może być przeinaczony !

Kiedy wymyślamy jakieś hasło promocyjne zawsze powinniśmy unikać tego żeby jednym bądź dwoma słowami nie można było zmienić jego znaczenia …. a przy zlecaniu oklejania billboardów pamiętajmy o klauzuli w której zastrzeżemy że koło naszych reklam nie będzie wisiało nic co może przeinaczyć nasz przekaz 🙂

Wielokrotnie konkurencyjne firmy wykorzystywały takie hasła  bez tak zwanego  „zmiłuj ” …

Czasami niedopowiedzenie w haśle jest pożądane, dowcipne, dając do myślenia ale bezpieczniej zakończyć hasło kropką w sensie zamknięcia jego znaczenia.

Prawdopodobnie zbyt skomplikowanie to wyjaśniam bo sam zaczynam nie rozumieć tego co piszę, dlatego pozwól że podam przykład z Łodzi 😉

Nie sądzę żeby to było dzieło konkurencji ale z cała pewnością jest to dzieło bezmyślnej agencji promocyjnej 😉

Łódź kreuje

No i właśnie o to mi chodziło 🙂

Czy znacie jakieś inne przykłady takiego działania ?

Jest tani, ale nie dla Polaków …. czyli ciekawy artykuł o znanej sieci która jest podobno tania

Wyszukując ciekawostki reklamowe do działu ” Nie polecamy takiej reklamy ” trafiłem na taki wpis internauty o wdzięcznym facebookowym nicku mrgrog.

Nie sprawdziłem tych informacji więc nie jestem w stanie powiedzieć czy są prawdziwe … piszę o tym żeby przestrzec przed hasłami  marketingowymi deklarującymi że jesteśmy tani. W dobie wyszukiwarek cenowych i portali społecznościowych zawsze znajdzie się ktoś kto napisze ze to nie prawda albo napisze taki artykuł jak ten przytaczany poniżej i wtedy albo będzie nam ” łyso ” albo będziemy musieli się z tyk kimś sądzić o zniesławienie.

Czy nie lepiej używać innych argumentów niż niskie ceny ?  Moim zdaniem warto bo klient który patrzy tylko na cenę nie jest klientem wiernym i to jest udowodnione wieloma badaniami. Poza tym to klient z ograniczonymi zasobami albo … skąpiec. A wierzcie mi że nie ma trudniejszego klienta niż skąpiec 😉

A to link do wspomnianego artykułu na ( a jakże ) WYKOPIE.PL 😉

http://www.wykop.pl/ramka/1089171/jak-robia-nas-w-balona-na-przykladzie-lidla/

lidl

A co Wy o tym sądzicie ?

 

A czy Ty zbierasz maile swoich klientów ? Historia pana Andrzeja i jego Kantyny czyli … Sposób na klienta ” twardziela „

– Panie Jacku jak ściągnąć nowych klientów ? Pan przecież pracuje w reklamie tyle lat ….

Pan Andrzej , właściciel mojej ulubionej polowej jadłodajni o wdzięcznej nazwie ” Kantyna ” mimo wesołego usposobienia wcale nie miał wesołej miny.

Lata temu wpadł na pomysł otwarcia ” kuchni polowej ” gdzie je się w wojskowym namiocie przysmaki żołnierskie takie jak bigos, grochówka ( ale jaka ! ) oraz wynalazki samego szefa kuchni. Ma facet smykałkę do gotowania i podbił kubki smakowe mężczyzn lubiących zdecydowane smaki takimi wynalazkami jak „Gulasz Madziar” i ” Zupa Smoka ” które potrafią wycisnąć łzy z największych twardzieli.

Kiedy w okolicy budowano dużo domów jego klientelą byli budowlańcy którzy za niewielką cenę dostawali kaloryczną pożywkę dla mięśni. Także wielkie zamiłowanie pana Andrzeja do krótkofalarstwa sprawiło ze TIRowcy i przedstawiciele handlowi zgłaszali przez CB zamówienia i kiedy już pojawiali się w namiocie to czekało na stole ich ulubione danie.

I byłoby fajnie gdyby nie kryzys i wybudowanie obwodnicy która przekierowała część ruchu z pominięciem drogi obok ” Kantyny ” czyli liczba kierowców drastycznie spadła. Nie ma już tylu budowlańców, przedstawiciele handlowi którzy kiedyś codziennie wyjeżdżali w trasę teraz ponoć jeżdżą raz, dwa razy w tygodniu i pan Andrzej mocno to odczuł na swojej kieszeni, stąd to dość rozpaczliwa prośba o pomoc.

Zaczęliśmy od samego początku

1. Zadaliśmy sobie pytanie ” Kto jest i kto mógłby zostać klientem Pana Andrzeja ? „

Wiemy że byli to budowlańcy i kierowcy i wiemy że niemal wszyscy wspominali o tym  że byli w wojsku kiedy oglądali liczne wojskowe eksponaty w kantynie. Zatem mogli to być miłośnicy wojskowej kuchni albo ludzie którzy mieli sentyment do wojska. Poszliśmy tym tropem i wywnioskowaliśmy że dobrą grupą docelową mogą być miłośnicy historii wojskowości oraz coraz liczniejsza grupa paintballowców i zwolenników Air Soft Gun  czyli ASG.

Zaczął się wyłaniać obraz klienta który pokochałby ” kantynę ” . To jest po prostu facet który jest ( albo wydaje mu się że jest 😉 ) TWARDZIELEM. Poszerzyliśmy zatem grono klientów. To nie tylko budowlańcy i kierowcy którzy przejeżdżają obok ale też członkowie grup rekonstrukcyjnych, Miłośnicy Paintballa, ASG, fani historii wojskowości ( tacy jak ja 🙂 ) ….. no dobra … to już dużo !

Ale jak do nich dotrzeć ?

Po pierwsze pan Andrzej nie miał żadnej planszy przy drodze. bazował na małym szyldzie i poczcie pantoflowej. Postanowiliśmy że wykorzysta starą konstrukcję po bilbordzie a na planszy będzie żołnierz polski, niemiecki i radziecki którzy jedzą razem z menażek. No i zaproszenie do baru w trzech językach. Dlaczego tak ? Bo zauważyłem że po drodze jeździło dużo samochodów z rosyjskimi i ukraińskimi tablicami a ” Kantyna ” daje jedzenie w rozsądnych cenach więc dobrze byłoby ściągnąć także obcokrajowców.

Poszukałem dojść do członków grup rekonstrukcyjnych bo ich mundury przydałyby się do zrobienia fajnego zdjęcia. Prócz tego wspomniałem członkom tych grup że Pan Andrzej ma wokół ” Kantyny ” sporo wolnego miejsca gdzie mogliby sobie robić spotkania, palić ogniska, pukać do siebie z karabinów i na pewno byłoby to zauważone przez licznych kierowców przejeżdżających obok.A na tym właśnie rekonstruktorom zależy przecież najbardziej 😉

Jedna z grup rekonstrukcyjnych odtwarzająca batalion pionierów ( czyli w terminologii polskiej pułk sapersko-inżynieryjny ) jest zainteresowana zrobieniem u Pana Andrzeja imitacji okopów i bunkra typu ” Tobruk „

Czyli zaczynają się dziać ciekawe rzeczy.

No i teraz dochodzimy do tytułu tego wpisu. Pan Andrzej był zdziwiony kiedy przyniosłem mu małe przykładowe karteczki z miejscem na wpisanie maila i zgoda na przetwarzanie danych osobowych…..

kartki do zapisu na listę mailingową

Zapytał po co mu to ?

– Panie Andrzeju a jeśli chłopaki urządzą u Pana zlot jakiś albo przyjadą budować te okopy to jak Pan o tym poinformuje swoich klientów ? Jedynie Ci którzy będą przejeżdżali obok wpadną ale ja np. chciałbym przyjechać na coś takiego ze swoją rodzinką. jeśli dostanę maila od Pana to będę ale jak nie dostanę to dowiem się o imprezie post factum, prawda ?

– No ma Pan rację panie Jacku

– Nawet jeśli zebrałby Pan maile od swoich klientów to rozsyłka informacji o wydarzeniach byłaby bez ich zgody wykroczeniem. Stąd te karteczki. Może Pan w zamian za zostawienie maila i wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych zaproponować np. bułkę gratis jeśli ktoś będzie niechętny. Podejrzewam że to zadziała choć wiem ze to brzmi śmiesznie, ale kto mógłby panu odmówić ?  😉

Potem opowiedziałem Panu Andrzejowi o autoresponderze  czyli narzędziu do wysyłania maili w pewnych interwałach czasowych. Mógłby na przykład wysyłać ludziom ciekawostki o kulinariach wojskowych, ciekawostki historyczne o dowódcach, uzbrojeniu, sensacyjnych i śmiesznych zdarzeniach na polach bitew i tym samym miałby cały czas kontakt z klientami i przypominałby się im od czasu do czasu. Prócz tego mógłby informować o imprezach, wydarzeniach kulinarnych i promocjach.

” Kantyna ” zaczęła żyć swoim nowym życiem 😉

P.S. Niedawno dowiedziałem się że idąc tropem ” Mój klient to twardziel ” pan Andrzej nawiązał współpracę z ” Wrak Race „ który zawitał do Krakowa niemal po sąsiedzku. W zamian za drobny sponsoring otrzymał wyłączność na obsługę gastronomiczną imprezy.

A pozyskał kontakt w ten sposób że zaproponował obcemu klientowi zagranie w kości o pierwsze danie … No i wciągnął go do  zabawy a potem zaczęli gadać o interesach 😉

Ale o ” Grywializacji ” napiszę innym razem …

I da się ??? Pewnie że się da ! 😉

Porady ekspertów

W tym dziale będziemy zbierali cenne porady dotyczące marketingu, reklamy i zarządzania a także motywacji.

Za zgodą autorów będziemy dzielili sie tutaj ich doświadczeniem, przemyśleniami i pomysłami na usprawnienie biznesu.

Pierwszy artykuł będzie o … KANTYNIE 😉

1. KANTYNA i pomysł na zwiększenie zysków za pomocą listy mailingowej …

 Odpowiedz sobie na pytanie :  Czy zbierasz adresy mailowe swoich klientów ?”

Jeśli odpowiedź brzmi NIE, to przeczytaj TUTAJ jak wpłynęła lista mailingowa klientów na rozwój małego punktu gastronomi – cznego ?

– Autor : Jacek Tyrański  – Agencja Reklamowa Signum AB

Myślę że machniecie wizualizację i projekt gratis ? To przecież tylko chwilka ….

Dzisiaj będzie o tym dlaczego praca grafika powinna jednak coś tam kosztować 😉

Zastanawiające jest że ludzie kiedy przychodzi do ich domu hydraulik albo ślusarz nie są oburzeni że muszą zapłacić za jego usługę. To przecież oczywiste że jeśli przychodzi do domu facet w ferszalungu ( bo tak się nazywa robocze ubranie w małopolsce ) i ma torbę wypełnioną kluczami żabkowymi, szwedzkimi i francuskimi, pompką do przetykania a także pakułami tudzież taśma uszczelniającą to trzeba mu zapłacić i to niemało ( czyli znów stosując krakowski slang – trzeba wybecalować ).

Niestety okazuje się że ta sama osoba która bez zmrużenia oka „becaluje” hydraulikowi ma wielkie opory z uznaniem faktu że grafik komputerowy to fachowiec który też chciałby zarobić jakieś pieniądze już choćby z tak prozaicznego powodu że legalnie zakupione oprogramowanie Photoshopa który jest bohaterem tego wpisu jest droższe niż dobrze wyposażona torba hydraulika 😉  Milczeniem zbędziemy także fakt że samym programem grafik projektu nie zrobi i przydałby mu się jakiś dobry komputer i monitor.

No ale zupełnie nie możemy przemilczeć tego że grafik powinien mieć wyobraźnię a także umieć sprawnie posługiwać się nieograniczonymi opcjami jakie dają programy graficzne.  Uwierzcie mi że to umiejętności wymagające nieco więcej wiedzy i tzw. daru bożego niż umiejętność przetkania zlewu czy przykręcenia nawet najbardziej   wyrafinowanego kranu czy deszczownicy …

tanio i dobrze

Dlatego apeluję do przedsiębiorców. Kiedy rozmawiacie o reklamie swojej firmy unikajcie takich zdań:

” Mam nadzieję że dostanę przed podjęciem decyzji kilka projektów i wizualizację gratis. Przecież macie tam te swoje programy i to jest chwilka pracy … co to dla was ??? „

Zaręczam Ci że gdyby grafik miał przy sobie taką torbę z narzędziami jaką ma hydraulik to  po takim tekście wyciągnąłby młotek 😉

Aha ! Miałem właściwie napisać o fajnej kampanii Photoshopa a wyszło mi coś takiego … może dlatego ze powyższy tekst słyszę kilka razy w tygodniu a potem oglądam jak ” gratisowe projekty ” naszych grafików śmigają po całej Polsce z zapytaniem : ” A ile by kosztowało zrobienie rzeczy jak na tym projekcie  ??? „

Zrób coś żeby klient podjął szybko decyzję ale na Zeusa – zrób to z głową !!!

Ten artykuł powinien w zasadzie być w dziale : ” Okropne Kampanie Reklamowe ” ale niestety nie ma na VM takiego działu 🙁 Ale po kolei …
Od około trzech tygodni każdego ranka kiedy odwożę dzieci do szkoły w bloku reklam Radiowej Trójki słyszę reklamę Agencji Turystycznej TUI w której zaaferowany dzieciak pyta ile to jest 300 zł, mama pyta go dlaczego pyta, on odpowiada że przeczytał że tyle dostaje się upustu ale taki upust dostaje pierwszych 300 osób, na co zaaferowana mamusia niemal krzykiem informuje że te 300 zł to bardzo dużo i musi zadzwonić do tatusia szybciutko żeby się ” załapać ” na tą pierwszą „trzechsetkę klientów „. Szybka decyzja i szybciutkie oszczędności 😉
Oczywiście z marketingowego punktu widzenia nie ma nic złego w tym żeby ograniczać bądź czasowo bądź ilościowo ofertę bo to zmusza klientów do szybkiej decyzji o zakupie.
W marketingu takie ograniczenia są wręcz zalecane bo stare przysłowie mówi że kto szybko daje ten dwa razy daje 🙂

TUI

Tylko dlaczego twórcy tej wspaniałej akcji promocyjnej nie przewidzieli że …słuchając codziennie o tej samej porze przez miesiąc takiej zachęty do zakupu stanę się bardzo nieufny ?

Skoro w 38 milionowym kraju przez miesiąc trąbienia w mediach o super okazji nie uzbierało się 300 chętnych to chyba sprawą jasna jest że oferta jest kiepska ? Prawda ?

Kolejne podejrzenie jest takie że to tylko taka gra i te 300 pierwszych osób to pic na wodę a zniżkę dostanie każdy . No ale przecież to strzał w kolano bo jeśli klienci zorientują się że są – kolokwialnie mówiąc – robieni w konia to już nigdy nie skorzystają z żadnej prawdziwej promocji a Biuro straci zaufanie …
N

iestety takie naciągane akcje promocyjne są bardzo często stosowane np. w branży szkoleniowej. Nie dalej jak pół roku temu jeden z moich ulubionych szkoleniowców ogłosił że w cenie promocyjnej organizuje imprezę o nazwie … no dobra nie napiszę o jakiej nazwie żeby się nie wydało kto jest moim ulubionym szkoleniowcem 😉

Umownie nazwijmy je ” Zostań Herosem swojego ego „. Zarzekał się przy tym że szkolenie zniknie na baaardzo długi czas o ile nie w ogóle z oferty firmy. Było paru sceptyków ( ja miedzy nimi ) którzy nie wierzyli w to co czytają i … mieli rację bo po kilku miesiącach pojawiło się to samo szkolenie.
Skutek jest taki że całkiem fajny facet, świetny fachowiec, doskonały szkoleniowiec stracił u mnie bezgraniczne uwielbienie.
Wiem, jestem zarozumiały … to moje uwielbienie nie było prawdopodobnie tyle warte co szybka sprzedaż szkolenia …. ale co jeśli na świecie jest więcej takich siwych sceptyków jak ja ???

Jeśli lider tego używa to to jest dobre :) – czyli wykorzystuj w sprzedaży autorytety

Dzisiaj reklama Sony. Bardzo ładny i świetnie skrojony filmik ale ten tekst będzie o liderach i autorytetach .

Jaki zabieg zastosowano w tej reklamie ? Nie wiem czy występujący w niej tancerz prowadzący grupę to ktoś ważny w tym światku czy nie ? Zresztą to nieważne….
Ważne jest żeby w reklamie nie było wątpliwości że to LIDER, ktoś kto wzbudza zaufanie, sympatię a inni są zapatrzeni w niego bo jest dla nich źródłem inspiracji i szefem jednocześnie – JEST AUTORYTETEM

Postarajmy się nasz produkt pokazać jako narzędzie bez którego ten lider byłby jak bez ręki, albo że nasz produkt jest źródłem inspiracji i przyjemności dla tegoż lidera. Zrobisz to – Bingo !

W przypadku tej reklamy telefon pomaga w pracy bo rejestruje inspirujące lidera zdarzenia, przynosi mu relaks w najmniej oczekiwanych miejscach … to właściwie ten telefon tak naprawdę jest cichym twórcą sukcesu całej grupy.

Fajna reklama, świetnie zmontowana, dynamiczna muzyka, nie ma w niej amatorszczyzny … no i ten facet w żółtym czymś na sobie 😉

 

Podsumowując” warto przy reklamowaniu swojego produktu wykorzystać autorytet jakiegoś użytkownika.

Niekoniecznie musi być to ktoś znany ( to zazwyczaj bardzo dużo kosztuje 😉 ).  Autorytet możemy zbudować fabułą ( tak jak na powyższej reklamie ) albo np. za pomocą ubioru. Zauważ że w reklamach firm farmaceutycznych nie wykorzystuje się znanych lekarzy ani naukowców …. wystarczy aktorów ubrać w białe kitle i przewiesić im stetoskop przez szyje … no i oczywiście koniecznie muszą nosić okulary – i już mamy „autorytety”.

P.S. W mojej agencji reklamowej mistrzem od budowania autorytetu za pomocą wyglądu jest mój wspólnik. Ma odjechaną fryzurę, nosi niekiedy ekscentryczne ciuchy a czasami jaskrawo czerwone lakierki. Klient widząc takiego gościa widzi że to osoba kreatywna, nietuzinkowa i podświadomie liczy na taką samą reklamę wymyśloną przez niego.  Bo w reklamie i marketingu odrobina szaleństwa jest wskazana … no chyba że reklamujesz proszki do prania 😉

Pomyśl jak powinien wyglądać ktoś kto jest autorytetem dla twojego klienta i w swoich reklamach wykorzystuj ten wizerunek.

P.S. Jeśli np. posiadasz firmę zajmującą się zielenią to masz piekielne szcęście …. możesz być trendy i podbudowywać autorytet swojej firmy  modnym dzisiaj wizerunkiem ” mężczyzny drwala ” 😉

drwal

 

Mowa jest srebrem…. ale ta reklama jest złotem

” Mowa jest srebrem a milczenie złotem „  … to stare przysłowie które w wypadku tej reklamy wydaje się potwierdzać w 100 %. Na tle innych przegadanych bankowych reklam z udziałem różnego formatu  gwiazd ta reklama przemawia do mnie – przedsiębiorcy i ” reklamiarza ” od 25 lat – bardzo skutecznie.
Jest przedsiębiorca, jest pasja, nie ma zbędnego gadania ale za to jest spełnione marzenie ( w domyśle dzięki kredytowi ). Świetny pomysł i wielkie brawa dla marketingowców .

W tej reklamie pokazano klienta który spełnił swoje marzenie dzięki produktowi jakim jest kredyt.

Czy też pokazujesz swój produkt jako ten który spełnia marzenia klientów ? Jeśli nie – to wielki błąd !

P.S. Nie wiem jakim bankiem jest Bank Idea i nie wiem czy jest dobrym bankiem. Opisałem tą reklamę bo jest moim zdaniem świetna

Podsumowanie:

1. Przedstawiaj swój produkt jako spełniający marzenie kogoś kto jest postrzegany jako pasjonat

2. Przegadane reklamy i przegadany proces sprzedaży to jedne z najczęstszych błędów popełnianych nawet nie przez ” reklamiarzy ” ( bo ci wiedzą że „przegadanie” jest złe ) co przez reklamodawców którzy chcą w reklamie zamieścić jak najwięcej informacji. To błąd !

Podobnie jest z reklamą zewnętrzną.

Jeśli na bilbordach, w ulotkach, na plakatach zamieścisz zbyt dużo informacji to efekt będzie przeciwny. Szczegółów większość potencjalnych klientów nie doczyta albo po prostu nie jest w stanie doczytać ( np. prowadząc samochód ) . Eksponuj logo swojej firmy i za pomocą dobrego hasła powiedz klientowi czym się zajmujesz. Na szczegóły przyjdzie pora kiedy klient do Ciebie przyjdzie lub zadzwoni zwabiony hasłem lub fabułą 😉

 

Ten film może Ci się niebawem przydać … piszę serio !

Zbliżaja się wybory do Euro-parlamentu i niedługo pojawią się spoty w których partie będą namawiały do głosowania na swoich kandydatów.

W tworzeniu spotów obowiązują pewne reguły które bazują na badaniach psychologicznych i na setkach testów, bo nic nie jest tak przetestowane jak działania marketingowe. Jestem pewien że medycyna i farmacja nie mają tak mocnych podstaw wypracowanych badaniami jak właśnie reklama i marketing.

Ponieważ po naszych rodzimych wyborczych spotach fajerwerków raczej się nie spodziewam i obawiam się że będą generowały co najmniej niesmak o ile nie odruch wymiotny to prezentuję poniżej link do filmu który w trochę przewrotny sposób opisuje tricki używane w reklamach. Mam nadzieję że teraz widząc spot jakiejś partii zamiast przełaczać na inny program zaczniesz wychwytywać w którym miejscu jaką ” techniką ” próbowano Cię zmanipulować i będziesz miał z tego niezła zabawę 😉

PORADA : Gdybyś chciał stworzyć filmik reklamujący Twoją firmę albo ideę, to wejdź na www.dissolve.com . Znajdziesz tam mnóstwo miniclipów z których możesz zmontować taki filmik jak powyżej 😉

 

Jeśli nie znasz TARGETU to grasz zupełnie bez sensu …

Proces sprzedaży to swego rodzaju flirt . To gra która może być wyrafinowana albo prosta jak rytm disco wybijany na um-cy, um-cy.

I jeśli nie wiesz dla kogo są Twoje produkty czy usługi to może okazać się że cały zapał, energia a niekiedy pieniądze zostaną zmarnowane. Bardzo często trafiają do mnie klienci którzy myśląc jakby tutaj zwiększyć obrót chcą wydać pieniądze na reklamę.  Tyle tylko że to co wybrali jest po prostu nieporozumieniem. Pytają o szeroko zakrojone  akcje promocyjne na bilbordach, spoty w radio, zasypywanie miasta ulotkami …. bo chcą dotrzeć do KAŻDEGO !

I wtedy pokazuje im ten filmik.

Skrzypek na tym filmie to Joshua Bell – facet należący do grona najwybitniejszych i najbardziej popularnych skrzypków świata….