Opowiadanie o Stasku T. – moim mentorze i domorosłym mistrzu perswazji . Część 3 – Znaj pasje i miłości klienta

Opowieść czwarta : Stasek wie co robić żeby odzyskać „klienta”
Pewnego dnia po raz pierwszy ubrałem specjalne szelki i odpaliłem nowo zakupioną kosiarkę żyłkową. Ledwie zacząłem podkaszać trawę pomiędzy moim domem a Staska ten wyszedł na ganek i zaczął do mnie machać żebym wyłączył .
Stasek bowiem posiadał tradycyjną kosę a do tego w całej gminie jest znany jako arcymistrz tzw. „klepania” tego śmiertelnie niebezpiecznego narzedzia. Niekiedy widząc z iloma promilami we krwi potrafi nią machać nie mogłem uwierzyć że jeszcze nie jeździ na wózku inwalidzkim. No cóż, w naszej gminie niemal wszyscy tubylcy są potomkami Kościuszkowskich kosynierów i nie na darmo w herbie gminy są dwie kosy tyle że przekute na sztorc. Myślałem że moja kosa wzbudziła w nim ciekawość i zawiść – jak to w Polsce…
– Jaceeeek, ku.waaa !!! Po coś se kupił tą kosę ??? Przecież żem Ci kosił wszystko swoją !!!! – wykrzyczał po swojemu Stasek
Postanowiłem pokazać mu swoje pedagogiczno-moralizatorskie zdolności i zrobić mu wyklad o ekonomii i przyzwoitości.
– Stasiu, kosić kosiłeś ale najbardziej to po mojej kieszeni …. Nie dośc że robiłeś to tylko wtedy kiedy cię suszyło to jeszcze później chciałeś za to jakieś horrendalne pieniądze. Policzyłem Stasiu że kupno kosy taniej mnie wyjdzie i do tego będę miał wykoszone kiedy chcę a nie kiedy tobie sie chce pić. No cóz, Stasiu….chytry dwa razy traci…
Satasek wyglądał na zdruzgotanego. Ręce i ramiona mu opadły, zgarbił się nieco a jego wychudzona twarz popatrzyła w niebo tak że zaczął przypominać Maryję w średniowiecznych pietach.
– To znaczy że dzisiaj nie będzie za co pić bo sam se wykosisz ???? – zapytał smutno Stasek
– Na to wygląda Stasiu … – odparłem i uruchomiłem kosę
Stasek zaczął machać żebym ją wyłączył …..
– No co chciałes jeszcze Stasiu ??? zapytałem juz lekko zniecierpliwiony
– Eeee….yyyyy……-  i tutaj nagle twarz Staska rozpromieniała i zaczął mówić
– Jaceeeek, a Twoja mamusia to taka piekna kobieta była !!!! Wszystkie chłopoki się w niej podkochiwały !!! Taka ” MALOWANA LALA ” !!!! A ty to nawet do niej jesteś podobny !!!
– Stasiu, nie pieprz ….. masz tu dychę i daj mi już pokosić sobie
Stasek schował dychę do kieszeni i swoim zwyczajem pzrekrzykując uruchomioną kosiarkę krzyknął
– Jaceeek ! Najważniejsze to iść w stronę słońca !!!
Kosząc zacząłem śpiewać piosenkę o której przypomniał mi Stasek …
Zacząłem śpiewać i zamiast ” Malowana lala, lalalalala ” zanuciłem o sobie ” Malowany palant, lalalalala”
Komentarz biznesowy:
1/ Jeśli masz klienta który daje ci regularnie zarobić to nie spoczywaj na laurach i broń boże nie zaczynaj być ponad miarę zachłanny w przekonaniu że klient jest do ciebie tak przywiązany że nie sprawdzi w którymś momencie czy to co mu proponujesz jest korzystne. To bardzo częsty błąd popełniany przez młodych przedsiębiorców.
2/ Dobry handlowiec albo usługodawca w swoich notatkach ma nie tylko informacje o swoich klientach dotyczące pracy. czasami bardzo dobrze wiedzieć coś o hobby klienta no i jak najwięcej o jego rodzinie ( jeśli oczywiście opowie Ci o niej albo znajdziesz gdzieś o tym jakieś informacje ). To nprawdę pomaga w zacieśnianiu relacji .
3/ No i pamiętaj żeby zawsze iść ” w stronę słońca” 😉 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *