Category Archives: Dobre Narzędzia Pomocne w Marketingu

Skorzystaj z fajnego darmowego narzędzia … czyli jak zyskać u klienta sympatię tak żeby polecał naszą firmę.

TUTAJ jest link do fajnego narzędzia, ale zanim w niego klikniesz przeczytaj artykuł bo technika w nim opisana jest naprawdę skuteczna. Na końcu artykułu też znajdziesz ten link więc zaczynamy opowieść 😉

Na pewno zgodzisz się ze mną że łatwiej coś sprzedać, wynegocjować wyższą cenę, przekonać do czegoś klienta albo podpisać korzystniejszy kontrakt kiedy klient czuje do Ciebie sympatię ? To przecież oczywiste !

Kiedy klient czuje sympatię do Twojej firmy to jest też bardziej skory do polecania jej innym. Ba ! Czasami poleca ją z wielką przyjemnością !

Jak to działa ? Opisze na przykładzie

Jeden z moich znajomych e-marketerów opisał na Facebooku pewne darmowe narzędzie do analizy stron internetowych. Jest ono bardzo ciekawe bo dotychczas nie spotkałem się z narzędziem analizującym stronę internetową pod względem semantyki. Oczywiście są takie narzędzia w języku angielskim ale … przecież angielskie narzędzie nie zbada straony w języku polskim, prawda ?

Przeanalizowałem tym narzędziem naszą stronę internetową www.reklama.krakow.pl oraz www.volksmarketing.pl i dostałem kilka cennych wskazówek jak poprawić strony żeby były lepiej widoczne w wyszukiwarkach oraz lepiej wypełniały zadania sprzedażowe.

Bardzo spodobał mi się ten program i dlatego go polecam. Proste ! Prawda ?

Twoja firma również może stworzyć dla swoich klientów, przyszłych klientów czy prosumentów jakieś narzędzie, poradnik z cennymi radami bądź wręcz wskazać jakieś obce ale przydatne narzędzie tak jak ja to robię w tej chwili.

Cel jest prosty … klient, potencjalny klient, czytelnik, prosument zapamięta że dałeś lub pokazałeś mu jakieś fajne rozwiązanie, narzędzie które może mu się przydać. Powolutku zaczynamy się lubić. Powolutku z obcej i nieznanej firmy stajemy się kimś godnym zaufania i zwrócenia uwagi. I właśnie o to chodzi !

Aha ! Byłbym zapomniał o linku … ale najpierw króciutko co twórca tego darmowego narzędzia zyskał tworząc go. Wszak jest przecież darmowe 😉

No to przeanalizujmy:

1/ Na pewno go polubiłem i poleciłem to narzędzie innym czyli same plusy pod względem marketingowym i budowania brandu.

2/ Dowiedziałem się że firma ma w swojej ofercie hosting w chmurze ( VPS ) o którym przeczytałem TUTAJ, usługi pozycjonowania o których poczytałem sobie TUTAJ oraz zajmuje się domenami i hostingiem o czym dowiedziałem się TUTAJ . Jest korzyść dla firmy ??? No oczywiście że jest !

3/Bardzo sympatyczna Pani z tej firmy zadzwoniła do mnie i kiedy dowiedziała się że polubiłem ich narzędzie przesłała mi ofertę jednej z usług a także poinformowała mnie że mogę zarabiać na polecaniu firmy BLINK.PL  czyli pozyskali pracownika któremu nie będą płacić za chodzenie do pracy a tylko i wyłącznie za efekty sprzedażowe ;). Pomyśl czy nie warto podziałać w ten sposób w Twojej firmie ?

A TUTAJ ( lub poniżej )  JEST LINK DO NARZĘDZIA O KTÓRYM PISAŁEM.

WARTO Z NIEGO SKORZYSTAĆ !  : https://www.blink.pl/audytseo/

SignumAB

Czasami bywa tak że jedynym atutem jaki posiadamy jest …. poczucie humoru !

Bardzo często jest tak że wydaje się że nasza firma ( czasami my sami ) nie mamy żadnych atutów które przemawiałyby za wyborem naszej oferty czy osoby.

Czy powinniśmy zatem odpuszczać w takich przypadkach ???

Zdecydowanie NIE … pod warunkiem że użyjemy tajnej broni pod postacią poczucia humoru połączonego z wielkim dystansem do tego co robimy 🙂

Pamiętam jak prowadząc rozmowy z jednym z większych producentów na rynku spożywczym w Polsce miałem pełną świadomość że moja oferta nie wyróżnia się niczym szczególnym.

Wiedziałem że do takiego klienta będą ” startować ” konkurencyjne firmy posiadające dużo większe możliwości niż moja …. a jednak to MY realizowaliśmy zamówienia.

Być może rozwiązaniem zagadki były maile osób z działu marketingu tej firmy które zaczynały się mniej więcej tak :

” I znowu Panie Jacku poprawił mi Pan humor swoim mailem mimo że jest plucha, poniedziałek a szef dzisiaj chodzi nie w humorze. Bardzo dziękuję 🙂 „

Ale żeby nie było że się chwalę i żeby nie naruszać tajemnicy korespondencji handlowej przytoczę inny przykład .

Osoba próbująca sprzedać swojego starego Golfa który prawdopodobnie nie miał żadnego atutu przemawiającego za jego kupnem umieścił takie oto ogłoszenie i …. jego Golf przez moment stał się hitem na portalu ogłoszeniowym.

A wszystko przez …. zresztą sami zobaczcie 😉

P.S. A swoją drogą to wielka szkoda że ludzie z taka wyobraźnią i ” lekką klawiaturą ” wyjeżdżają do UK ….

SignumAB

 

 

Golf dobre głoszenie

Ogłoszenie: Volkswagen Golf z niesamowitą historią
Sercem tej tętniącej mocą maszyny jest 4-cylindrowy, doładowany silnik diesla legitymujący się mocą 70 KM.
Jak nietrudno się domyślić auto ma sportowe osiągi. W moim mieście jest to jeden z szybszych wozów (zagrozić mi może tylko Skoda Felicia). Przyspieszenie jest sprawą odczuwaną subiektywnie, ale moim zdaniem start Boeinga 737 w konfrontacji z moim Golfem to ledwie spacer. Moment, w którym strzelam ze sprzęgła ruszając Golfa z miejsca spoczynku jest niczym heroinowy orgazm. Wataha wściekłych koni mechanicznych rozbija się o asfalt powodując przyklejenie głowy do zagłówka. Wskazówka prędkościomierza szybuje ku górze niczym sekundnik w analogowym zegarku. Każde muśnięcie pedału gazu uwalnia kolejne pokłady adrenaliny… Choć jest to auto sportowe, można się nim przemieszczać z gracją, rozkoszując się flegmatycznym rytuałem motoryzacyjnej uczty.
Samochód byłby w stanie idealnym gdyby nie kilkanaście mankamentów. Opony założone w 1996 roku więc ich stan oceniam na 4+. Myślę, że pośmigają jeszcze z pięć sezonów (druty widać tylko w jednej). Fabrycznie siedzenie kierowcy było obszyte całunem turyńskim, ale zdjąłem ponieważ pylił mi na garnitur. Samochód mimo swoich lat ma wyposażenie, którego nie powstydziłby się nowy Mercedes klasy premium:
– szyberdach
– światła przeciwmgielne
Oczywiście mogłem o czymś zapomnieć. Golf od narodzin był autem bardzo energicznym i aktywnym.
Udało mi się ustalić kilka szczegółów z jego barwnego życia, oto kilka z nich:
ok. 1990 – poczęcie Golfa. W noc poczęcia Golfa po raz pierwszy w świecie nowożytnym na niebie zaistniało zjawisko koniunkcji Jupitera i Wenus. Poprzednio miało to miejsce w noc, podczas której jeden z niewolników skończył fugować czubek piramidy Cheopsa. Stało się jasne, że mamy do czynienia z bytem ponadprzeciętnym.
Rok 1991 – Golf wygrywa 24-godzinny wyścig Le Mans. Za sterami niemieckiego bolidu siedzieli: Zygmunt Hajzer, Pascal Brodnicki i Beata Kozidrak.
Rok 1992 – Golf trafia na okładkę Men’s Health jako najbardziej męski samochód dekady.
Rok 1994 – nastoletni Władimir Putin zostaje uchwycony przez fotoradar jadąc Golfem.
Rok 1995 – Golf gościnnie występuje w jednym odcinku amerykańskiego serialu animowanego dla dzieci „Gdzie jest Wally”.
Rok 1996 – Golf został wybrany przez Watykan na papamobile. Niestety, głowa kościoła uznała, że kolor czerwony jest zbyt krzykliwy.
Rok 1997 – Golf zajmuje 2. miejsce w rajdzie Paryż-Dakar zostając pierwszym samochodem, który pokonał rajd bez świateł i przeglądu.
Od roku 1998 do 2000 – Golf bierze udział w wojnie Erytrejsko-Etiopskiej jako samochód do transportu piasku na pustynie.
Rok 2001 – Golf zostaje kupiony przez Stevena Seagal’a. Jednak po kilku miesiącach aktor doszedł do wniosku, że auto jest zbyt drogie w utrzymaniu.
Rok 2002 – Golf ratuje przystanek Woodstock. Po awarii zasilania muzyka została puszczona z nagłośnienia Golfa. Festiwal mógł dzięki temu trwać w najlepsze. Znajomy, który ma dobre ucho mówi, że głośniki w Golfie to ten sam model który był wsadzany w pierwsze wersje telefonu Siemens A50. Proszę to docenić.
Rok 2004 – Golf zostaje „safety carem” w wyścigach F1. Niestety, podczas pierwszego występu zapiekają się klocki z tyłu i Golf traci posadę.
Rok 2005 – Golf wygrywa casting do Transformersów, ma zagrać rolę przywódcy deceptikonów Megatrona. Niestety, podczas zdjęć w Golfie zagotowała się woda i resztę filmu obskoczył dubler.
Rok 2006 – Golf dostaje pokrowce na siedzenia.
To jedne z ważniejszych wydarzeń w życiu tego auta. Jeśli coś mi się przypomni to na pewno dopiszę. Auto idealne do tego, aby się pokazać. Polecam szczególnie początkującemu celebrycie. Możliwa zamiana na Ferrari LaFerrari lub Mercedesa P1, koniecznie w gazie. Może być też z uszkodzonym silnikiem, ponieważ szwagier 12 lat temu miał staż w warsztacie i raczej poradzimy sobie z remontem.
PS. Dziękuję za ogromną liczbę maili w sprawie Golfa. Na oba odpowiedziałem.
PS2. W związku z dużym zainteresowaniem aukcją, Golf pojawi się w poniedziałkowym wydaniu programu „Pytanie na śniadanie”.
Sprzedaje Golfa ponieważ zbieram na bilet do UK. Więcej informacji na priv.

A gdyby tak wykorzystać zwykły chodnik – czyli ” Trotuar Advertising ” ;)

Przechodząc ulicą Dolnych Młynów w Krakowie zobaczyłem kobietę malującą kredą na chodniku fajne grafiki i hasła. W zasadzie nie można nie przejść koło sklepu i nie zauważyć takich napisów przed nim co wcale nie jest takie oczywiste w wypadku szyldów.

Ile  razy zdarzało się wam odkrywać ze zdumieniem że coś co potrzebujecie jest na wyciągnięcie ręki ?

Ile razy spotkaliście się z takim dialogiem ?

– Jak fajnie że otwarliście ten sklep …

– Ale my tu już jesteśmy 3 lata

Bardzo często ludzie którzy biegną zagonieni do pracy, przedszkoli, szkół czy po prostu spacerujący sobie w pobliżu Waszego sklepu po prostu nie wiedzą o tymże jesteście na wyciągnięcie ręki mimo że sklep jest waszym zdaniem dobrze oznakowany.

Otóż niewielkim wysiłkiem możesz będąc właścicielem sklepu  tego uniknąć bo szyld szyldem ale bohomazy na chodniku są po prostu lepiej widoczne i ciekawsze 😉

reklama na chodniku 2

P.S. Pytałem rysującą dziewczynę czy sklep nie jest represjonowany przez Straż Miejską i odpowiedziała że nie. Jedyne represje jakie spotykają te napisy to dżdżysta pogoda 😉 A skoro krakowska Straż Miejska nie czepia się takich napisów to znaczy że jest duże prawdopodobieństwo że gdziekolwiek handlujesz możesz użyć tej fajnej techniki.

Gdybym miał sklep, albo jakiś punkt usługowy w miejscu uczęszczanym przez ludzi to nie zastanawiałbym się ani chwilę 😉

rysunki na chodniku 1