Category Archives: E-marketing

Jak przez nierozwagę zostać spamerem i oddać konkurencji za bezcen swoją listę kontaktów ?

Ten wpis będzie o tym jak grzebiąc w „śmietniku” jakim jest folder ze SPAMem znalazłem ponad 10 000 unikalnych maili do osób które mogą stać się moimi klientami bądź współpracownikami .  Tak, tak – dokładnie to właśnie miejsce traktowane przez większość internautów jak kubeł na uprzykrzające życie maile, który od czasu do czasu trzeba opróżnić jest źródłem metody którą roboczo nazwiemy z angielska ” SPAMER-LOVER” 😉

Metoda pozyskiwania maili w ten sposób wykorzystuje błąd -dość często popełniany przez początkujących email-marketerów i pracowników firm którzy dostali polecenie wysłania maili do klientów i leadów i zrobili to tak jak potrafili tj. nie zachowując podstawowych zasad jakie obowiązują w email-marketingu. Po prostu nikt ich tego nie uczył !

Tym błędem jest wrzucenie w programie do wysyłki maili wszystkich odbiorców ( nawet kilkuset a zdarzało się że było ich niemal tysiąc ) do pola „DO” lub „DW” przez co każdy odbierający maila miał wgląd do całej listy odbiorców do których mail był wysłany. Wygląda to mniej więcej tak jak na rysunku poniżej (UWAGA ! Na obrazku są zmyślone maile więc z góry ostrzegam że to jest ” fejk ” , zresztą tytuł maila tj. ” Re: W odpowiedzi na bzdury które nie miały miejsca” też jest „fejkiem” ponieważ stary sposób marketerów który każe wstawiać przed tytułem symbol „Re:” – sugerujący że już wcześniej były prowadzone rozmowy bądź korespondencja na ten temat – już dawno nie działa i jest jednym z najczęstszych powodów oznaczania maila przez odbiorców jako SPAMu 😉  ).

 

Tak nie rób wysyłajac mailing

Ponieważ każdy widzi adresy skrzynek pocztowych wszystkich odbiorców to może ten fakt wykorzystać do własnych celów – oczywiście jeśli wie co należy zrobić żeby działać zgodnie z obowiązującym prawem.

Jeżeli odbiorcą jest ktoś pracujący w podobnej branży co nadawca, albo w branży podobnej do branży odbiorców maila to może krzyknąć: ” BINGO !!! ” bo właśnie na tacy dostarczono mu informacje za jakie trzeba w dobrych i „stargetowanych” bazach mailingowych zapłacić całkiem spore pieniądze :).

Są jeszcze dwa niebagatelne niebezpieczeństwa wysyłania maili w taki sposób jak opisałem na zdjęciu powyżej. Pierwsze to działanie niezgodne z prawem ponieważ w niektórych przypadkach ujawniasz dane osobowe czego bardziej ortodoksyjni obrońcy tej ochrony mogą Ci nie wybaczyć, no i ten drugi – nie mniej dotkliwy – że prędzej czy później zostaniesz SPAMerem !,

Dlatego jeśli sam popełniasz ten błąd to zacznij go za wszelką cenę unikać.  Jeśli Twoi współpracownicy, podlegający Tobie pracownicy albo znajomi popełniają ten błąd to wyczul ich na to żeby unikali go jak ognia ponieważ oprócz ofiarowania komuś swojej listy mailingowej na 99,9 %  mail trafi do folderu SPAM.


TRZYMAJ SIĘ ZASADY ŻE NIE WPISUJEMY WSZYSTKICH ODBIORCÓW DO POLA „DO” albo „DW” tak jak na obrazku powyżej !


Zapytasz: ” No dobrze, co w takim razie mam zrobić i jakich narzędzi użyć żeby być w zgodzie z prawem, nie zostać spamerem oraz nie udostępniać innym swojej bazy mailingowej ? „

 Odpowiedź jest prosta ale rozwiązanie już nie …. ale jak widzisz dalszą część porady jest zablokowana jako informacja PREMIUM za którą trzeba zapłacić niewygórowaną cenę.

Za cenę wpisu swojego maila i zapisania się na nasz newsletter otrzymasz

 

[getall-lock id=”537″]


Jeśli przed chwilą zapisałeś sięna nasz newsletter to bardzo dziękuję za zaufanie …. przechodzimy zatem do dalszej części porady 


Najprostszym ale posiadającym wiele wad rozwiązaniem odpowiadającym na powyższe pytanie jest wpisanie odbiorców do pola „UDW” ( Ukryte Do Wiadomości ) jak na obrazku poniżej. Takie rozwiązanie sprawi że lista osób do których wysyłasz maila jest niewidoczna. Niby człowiek XXI wieku powinien o tym wiedzieć a jednak często o tym zapomina 😉

Czyli najprościej wyjaśni to zdjęcie poniżej

Tak lepiej wysyłać maile

Czy zauważyłeś  że na obrazku zalecam żebyś użył w polu „DO” jakiegoś swojego mało używanego adresu maila. Dlaczego mało używanego ? Bo jestem niemal pewien że po jednej lub co najwyżej kilku takich wysyłkach – mimo że adresy są jak najbardziej poprawne i mimo że możesz mieć od nich zgodę na przesyłanie komercyjnych informacji – ten adres trafi na listę SPAM …

…czyli najpierw Twoje wiadomości będą trafiały do SPAMu, później programy antyspamowe zablokują wysyłkę z tego adresu, a jeśli wysyłasz takie maile z adresu posiadającego swoją domenę ( tak jak np. mój mail: jacek@reklama.krakow.pl ) może to doprowadzić do blokady wysyłki ze wszystkich maili posiadających tą domenę.

Podam przykład:  Gdybym z maila jacek@reklama@krakow.pl wysyłał takie maile bez zachowania pewnych zasad to niedługo nasz biurowy mail signumab@reklama.krakow.pl też mógłby mieć kłopoty z wysyłką i to pojedynczych maili. Wyobraź sobie jakie mogłyby być tego konsekwencje gdyby np. klient wysłał do nas zapytanie a my nie moglibyśmy mu udzielić odpowiedzi albo nasze odpowiedzi trafiałyby do SPAMu. To po prostu byłby wstyd, hańba i brak kontaktu z klientem czyli nie dość że utrata wizerunku to jeszcze być może utrata szansy na zarobienie pieniędzy !

Jakie są zatem ograniczenia w niezbyt profesjonalnej wysyłce maili o której teraz piszę ?

      • Wysyłając maila z Twojej skrzynki na 100% są ograniczenia ilości wysyłanych maili. Np. najpopularniejszy Gmail ograniczył ilość wysłanych maili do 100 dziennie. Jeśli wyślesz ich więcej Gmail zablokuje wysyłkę na 24h a jeśli sie to powtórzy blokada trwa dłużej. No i jesteś już na celowniku programów antyspamerskich 😉
      • Jeśli na liście odbiorców będą już nieaktywne maile ( pracownik jakiejś firmy odszedł z niej i zlikwidował swoją firmową skrzynkę , ktoś zmienił swojego maila ) to program do wysyłania poinformuje filtry antyspamowe że prawdopodobnie używasz listy mailingowej kupionej na Allegro albo z nielegalnych źródeł i znów jesteś na celowniku jako SPAMER. Ponowne wysyłanie maili do „odbitych” maili gwarantuje Ci dostanie się na ” czarną listę „. Czyli MUSISZ koniecznie usuwać wszystkie „odbite” maile a uwierz mi że jest to proces żmudny i zajmujący dużo czasu.
      • Twój serwer – jeśli go posiadasz – również trafia na listę SPAMerów i jeśli nie znasz kogoś kto zna się na wysyłce maili i potrafi usuwać serwer z czarnych list to raczej nie próbuj tej metody. Naprawdę dość łatwo dostać się na „czarną listę”.

Co zatem robić żeby nasze maile były wysyłane profesjonalnie i bez ryzyka zostania SPAMEREM ?

Jak postępować żeby przechwycone w nieprofesjonalnym mailingu adresy zalegalizować i cieszyć się z pracy którą wykonał ktoś inny ?

To temat szkolenia którego ofertę z wielkim bonusem otrzymasz już niebawem na swoją skrzynkę od nadawcy ” Jacek Tyranski – Volksmarketing „.  Do szkolenia dodam jeszcze kilka bonusów wartych niemałe pieniądze.

Ale podpowiem Ci teraz że do obu działań tj. do wysyłki profesjonalnych maili i do legalizowania cudzych list mailingowych wykorzystuję dwóch narzędzi.

      • Pierwszym jest moim zdaniem świetny program GetAll który właściwie można nazwać kombajnem marketingowym ponieważ w sposób intuicyjny możesz generować autoresponder, budować dedykowane strony internetowe i strony przechwytujące, pop-upy ( które mimo że są nie lubiane przez internautów to są nadal bardzo skutecznym narzędziem ), generować kupony rabatowe, generować narzędzia do otrzymywania feedbacku, generować narzędzie śledzące remarketing w Adwordsach, na Facebooku i Adkontekście czyli niemal 90% polskiego internetu, tworzyć ankiety, budować narzędzia sprzedaży, robić symulację kampanii i wiele, robić split-testy i wiele innych narzędzi.
      • Drugim narzędziem jest niezły FreshMail który ma genialny i estetyczny panel oraz kilka rozwiązań które sprawiają że wysyłanie newsletterów i maili staje się czystą przyjemnością. Możesz na nim zrobić próbną wysyłkę w którą program przeanalizuje pod kontem SPAMu, możesz też podglądnąć jak twój mail będzie wyglądał na najpopularniejszych skrzynkach pocztowych ( to się bardzo przydaje 😉 ). Freshmail ma też split-testy dotyczące także godzin i dni wysyłki oraz narzędzia ułatwiające tworzenie lejków sprzedażowych

Które narzędzie wybrać ? Ja używam obu a co Ty wybierzesz ? Przekonaj się sam !

Oba narzędzia można wypróbować za darmo a we Freshmailu możesz mieć darmową wysyłkę 2000 wiadomości do 500 odbiorców.

Czyli warto wypróbować klikając TUTAJ ( żeby wypróbować Freshmaila )  i TUTAJ ( żeby wypróbować GetAll ).

Zaręczam Ci że już samo przeczytanie poradników jakie tam znajdziesz da Ci wiedzę która pozwoli Ci wyprzedzić konkurencję o lata świetlne … serio, serio.

Aha !  I jeszcze przypomnienie że niebawem na maila dostaniesz ofertę szkolenia ” Jak przechwytywać listy mailingowe znalezione w SPAMie”  z wieeelkim rabatem do której dodam dwie niespodzianki – jedną od GetAll a drugą od FreshMaila.

Dlatego jeśli dostaniesz maila od : ” Jacek Tyrański – VOLKSMARKETING” przeczytaj koniecznie tą ofertę bo będzie warto. Baaardzo warto !

Dziękuję że dotrwałeś do końca tego przydługiego nieco wpisu. Chciałem w nim zamieścić jak najwięcej darmowych porad. Pozdrawiam Cię gorąco i do … yyyyy … no nie „do zobaczenia”  ale ” do kolejnego przeczytania ” … chociaż kto wie ??? 😉
podpis Volksmarketing GIF

[/getall-lock]

 

 

Dzisiaj o kampaniach promujących wydarzenia wielkie i medialne. Podobno takie kampanie są najskuteczniejsze !

Jest taka polska firma która nazywa się Milewski & Partnerzy prowadzona przez przesympatycznego
i ciepłego człowieka – Łuksza Milewskiego – który dwa razy umożliwił mi zobaczenie amerykańskich tuzów motywacji za co jestem mu bardzo wdzięczny
I firma Łukasza w tym roku organizuje dwa wydarzenia. Przyjazd Tony`ego Robbinsa ( czyli jak powiadają ” Number One motywacji ” )  i gigantajakim jest Nick Vujicić – człowiek bez rąk i nóg ale potrafiący zmotywować każdego.

Popatrzmy jak prowadzący kampanię Paweł Danielewski rozegrał ostatnie ” rozdanie ” czyli ostatni etap sprzedaży biletów na Tony`ego Robbinsa.

Oceńcie sami czy ten poniższy tekst jest skuteczny ? Podpatrzcie też ile pracy i wysiłku ale także pomyślunku i pomocy ciekawych ludzi wymaga kampania reklamowa tak wielkich wydarzeń.
No i jeśli ten tekst i to co zobaczysz przekona cię do tych wydarzeń to zachęcam do kupna biletów bo rzadko się zdarzają takie wydarzenia w Polsce

A oto tekst jaki jest wysyłany przez organizatorów i ich współpracowników:

Przebył ponad 28.000 kilometrów i realizował go ponad 40 dni aby udostępnić Ci ten bezpłatny inspirujący prezent

Kliknij tutaj aby odebrać bezpłatny dostep

Wejdź teraz pod poniższy adres aby

odebrać najnowszy i niestety jeden z

ostatnich prezentów, który dla Ciebie

przygotował Paweł Danielewski (klinij w zdjęcie poniżej)

kliknij tutaj

Widziałem, polecam i gwarantuję, że to co za chwilę zobaczysz … zróbmy inaczej, sprawdź samemu 🙂

Wejdź teraz tutaj aby odebrać dostęp do prezentu

Do usłyszenia,

Jacek

I co o tym myślicie ? Prócz kupna biletów ( z czego mogę mieć oczywiście prowizję 😉 )  proszę też o komentarze

Jak wykorzystać film, znajomych i linki partnerskie do promocji swojego produktu ? Czyli „Trzy grzybki w barszczu” Piotra Michalaka

Piotr Michalak to przedsiębiorca którego mogę traktować jak konkurenta … ale w sumie to daj Boże takich fajnych konkurentów .

Kiedy go po raz pierwszy zobaczyłem miał nieco inny image i wyglądał jak …. Abraham Lincoln co już było nieco odjechane dlatego zacząłem Go obserwować. Ale o roli ” imidżu ” w budowaniu relacji z klientem napiszę kiedy indziej .

Piotr działa w marketingu i reklamie ale także organizuje ciekawe seminaria i szkolenia.

Zobacz w jaki sposób promuje Seminarium które odbędzie się już niebawem.  Warto przyglądnąć się tej metodzie po to przysłowiowe ” trzy grzybki w barszczu ”

Prześledźmy zatem po kolei wszelkie procesy jakie Piotr wykonał promując Seminarium.

Po pierwsze nakręcił fajny film pod „chwytliwym” tytułem „7 metod na etyczne podwojenie zysku”

Po drugie zaprosił swoich znajomych do promocji swojego seminarium dając każdemu z nich tzw. linki partnerskie.

Jeden z moich linków wygląda tak :  http://ententa.pl/k15-1-2-2/?ref=jacetyr

Po co ten link ? To proste !

Każda osoba która z tego linku chce obejrzeć film trafia najpierw na stronę na której Piotr opowiada o sobie budując wizerunek eksperta. To pierwsza korzyść dla Piotra w całym procesie.

Następną korzyścią jest to że Piotr zanim pokaże Ci ten film prosi cię o pozostawienie swojego maila.

To druga korzyść jaką osiągnie Piotr w procesie marketingowym ponieważ będzie mógł w najbliższym czasie zachęcać Cię do wzięcia udziału w seminarium wysyłając maile z kolejnymi ” przynętami ”  ( oczywiście tylko wtedy jeśli nie zdecydujesz się na to od razu ;)) ….. Za to w przyszłości będzie mógł Cię informować o innych produktach których jest lub będzie autorem.

Takie strony na których zbieramy maile potencjalnych klientów nazywamy stronami przechwytującymi i wyglądają mniej więcej tak jak na fotografii poniżej.  O stronach przechwytujących i ich rodzajach napiszę niebawem na łamach Volksmarketingu.

Michalak

Dopiero po zapisaniu się na jego listę mailingową będziesz mógł obejrzeć film który jest bardzo interesujący i dotyczy nie tylko przedsiębiorców.

Ponieważ film jest ciekawy to zapamiętasz Piotra jako osobę wzbudzającą sympatię i utwierdzisz się w tym że jest specjalistą/ekspertem.

Potem już pozostaje „wezwanie do akcji” czyli zachęta do tego żebyś pojawił się na jego seminarium.

To bardzo przemyślana taktyka którą warto podejrzeć od środka 🙂

Zdradzę Ci jeszcze jeden sekret ” linku partnerskiego ” … to jest trzecia korzyść dla Piotra ale też dla mnie

Otóż ten link sprawia że jeśli pojawisz się na Seminarium to ja – czyli osoba pisząca ten tekst – dostanę za to prowizję 😉

Polecam to seminarium bo wiem jacy tam będą prelegenci ale skoro już wiesz że mam z tego korzyść to rozumiem też że możesz mieć wątpliwości czy jestem obiektywny 🙂 … ale co by było gdybyś o tym nie wiedział ? Wtedy zakładając że lubisz mnie i moje pisanie chętniej nabędziesz bilet lub produkt Piotra bo ja – czyli osoba lubiana przez Ciebie – go polecam.

Zauważ że Piotr dając mi prowizje dociera ze swoim produktem do zupełnie nowego kanału dystrybucyjnego który był dla niego niedostępny a to jest sprytne do kwadratu, prawda ?

To jest ta trzecia korzyść ponieważ od momentu kiedy się zapiszesz na jego listę mailingową wpadasz do jego ” lejka sprzedażowego ” i jego kanału dystrybucji. O tym co to jest lejek sprzedażowy napiszę przy okazji omawiania świetnego narzędzia stworzonego przez grupę młodych krakowian.

Zespół Piotra przygotował również banery reklamowe które osoby polecające jego seminarium mogą zamieścić na swoich blogach.

Ja to to też uczyniłem co możesz zobaczyć na pasku obok po prawej stronie. Jeśli klikniesz w ten baner który jest widoczny nawet jeśli będziesz czytał inne wpisy to mam szansę na prowizję …. i to jest piękne !

Podsumowując :

Zapraszam Cię do prześledzenia całego procesu poprzez kliknięcie poniższego linka … a jeśli zobaczę na swoim koncie jakąś prowizje to znaczy że zaufałeś i mnie i Piotrowi  😉

7 METOD NA PODWOJENIE ZYSKU – To seminarium polecam

 

A czy Ty zbierasz maile swoich klientów ? Historia pana Andrzeja i jego Kantyny czyli … Sposób na klienta ” twardziela „

– Panie Jacku jak ściągnąć nowych klientów ? Pan przecież pracuje w reklamie tyle lat ….

Pan Andrzej , właściciel mojej ulubionej polowej jadłodajni o wdzięcznej nazwie ” Kantyna ” mimo wesołego usposobienia wcale nie miał wesołej miny.

Lata temu wpadł na pomysł otwarcia ” kuchni polowej ” gdzie je się w wojskowym namiocie przysmaki żołnierskie takie jak bigos, grochówka ( ale jaka ! ) oraz wynalazki samego szefa kuchni. Ma facet smykałkę do gotowania i podbił kubki smakowe mężczyzn lubiących zdecydowane smaki takimi wynalazkami jak „Gulasz Madziar” i ” Zupa Smoka ” które potrafią wycisnąć łzy z największych twardzieli.

Kiedy w okolicy budowano dużo domów jego klientelą byli budowlańcy którzy za niewielką cenę dostawali kaloryczną pożywkę dla mięśni. Także wielkie zamiłowanie pana Andrzeja do krótkofalarstwa sprawiło ze TIRowcy i przedstawiciele handlowi zgłaszali przez CB zamówienia i kiedy już pojawiali się w namiocie to czekało na stole ich ulubione danie.

I byłoby fajnie gdyby nie kryzys i wybudowanie obwodnicy która przekierowała część ruchu z pominięciem drogi obok ” Kantyny ” czyli liczba kierowców drastycznie spadła. Nie ma już tylu budowlańców, przedstawiciele handlowi którzy kiedyś codziennie wyjeżdżali w trasę teraz ponoć jeżdżą raz, dwa razy w tygodniu i pan Andrzej mocno to odczuł na swojej kieszeni, stąd to dość rozpaczliwa prośba o pomoc.

Zaczęliśmy od samego początku

1. Zadaliśmy sobie pytanie ” Kto jest i kto mógłby zostać klientem Pana Andrzeja ? „

Wiemy że byli to budowlańcy i kierowcy i wiemy że niemal wszyscy wspominali o tym  że byli w wojsku kiedy oglądali liczne wojskowe eksponaty w kantynie. Zatem mogli to być miłośnicy wojskowej kuchni albo ludzie którzy mieli sentyment do wojska. Poszliśmy tym tropem i wywnioskowaliśmy że dobrą grupą docelową mogą być miłośnicy historii wojskowości oraz coraz liczniejsza grupa paintballowców i zwolenników Air Soft Gun  czyli ASG.

Zaczął się wyłaniać obraz klienta który pokochałby ” kantynę ” . To jest po prostu facet który jest ( albo wydaje mu się że jest 😉 ) TWARDZIELEM. Poszerzyliśmy zatem grono klientów. To nie tylko budowlańcy i kierowcy którzy przejeżdżają obok ale też członkowie grup rekonstrukcyjnych, Miłośnicy Paintballa, ASG, fani historii wojskowości ( tacy jak ja 🙂 ) ….. no dobra … to już dużo !

Ale jak do nich dotrzeć ?

Po pierwsze pan Andrzej nie miał żadnej planszy przy drodze. bazował na małym szyldzie i poczcie pantoflowej. Postanowiliśmy że wykorzysta starą konstrukcję po bilbordzie a na planszy będzie żołnierz polski, niemiecki i radziecki którzy jedzą razem z menażek. No i zaproszenie do baru w trzech językach. Dlaczego tak ? Bo zauważyłem że po drodze jeździło dużo samochodów z rosyjskimi i ukraińskimi tablicami a ” Kantyna ” daje jedzenie w rozsądnych cenach więc dobrze byłoby ściągnąć także obcokrajowców.

Poszukałem dojść do członków grup rekonstrukcyjnych bo ich mundury przydałyby się do zrobienia fajnego zdjęcia. Prócz tego wspomniałem członkom tych grup że Pan Andrzej ma wokół ” Kantyny ” sporo wolnego miejsca gdzie mogliby sobie robić spotkania, palić ogniska, pukać do siebie z karabinów i na pewno byłoby to zauważone przez licznych kierowców przejeżdżających obok.A na tym właśnie rekonstruktorom zależy przecież najbardziej 😉

Jedna z grup rekonstrukcyjnych odtwarzająca batalion pionierów ( czyli w terminologii polskiej pułk sapersko-inżynieryjny ) jest zainteresowana zrobieniem u Pana Andrzeja imitacji okopów i bunkra typu ” Tobruk „

Czyli zaczynają się dziać ciekawe rzeczy.

No i teraz dochodzimy do tytułu tego wpisu. Pan Andrzej był zdziwiony kiedy przyniosłem mu małe przykładowe karteczki z miejscem na wpisanie maila i zgoda na przetwarzanie danych osobowych…..

kartki do zapisu na listę mailingową

Zapytał po co mu to ?

– Panie Andrzeju a jeśli chłopaki urządzą u Pana zlot jakiś albo przyjadą budować te okopy to jak Pan o tym poinformuje swoich klientów ? Jedynie Ci którzy będą przejeżdżali obok wpadną ale ja np. chciałbym przyjechać na coś takiego ze swoją rodzinką. jeśli dostanę maila od Pana to będę ale jak nie dostanę to dowiem się o imprezie post factum, prawda ?

– No ma Pan rację panie Jacku

– Nawet jeśli zebrałby Pan maile od swoich klientów to rozsyłka informacji o wydarzeniach byłaby bez ich zgody wykroczeniem. Stąd te karteczki. Może Pan w zamian za zostawienie maila i wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych zaproponować np. bułkę gratis jeśli ktoś będzie niechętny. Podejrzewam że to zadziała choć wiem ze to brzmi śmiesznie, ale kto mógłby panu odmówić ?  😉

Potem opowiedziałem Panu Andrzejowi o autoresponderze  czyli narzędziu do wysyłania maili w pewnych interwałach czasowych. Mógłby na przykład wysyłać ludziom ciekawostki o kulinariach wojskowych, ciekawostki historyczne o dowódcach, uzbrojeniu, sensacyjnych i śmiesznych zdarzeniach na polach bitew i tym samym miałby cały czas kontakt z klientami i przypominałby się im od czasu do czasu. Prócz tego mógłby informować o imprezach, wydarzeniach kulinarnych i promocjach.

” Kantyna ” zaczęła żyć swoim nowym życiem 😉

P.S. Niedawno dowiedziałem się że idąc tropem ” Mój klient to twardziel ” pan Andrzej nawiązał współpracę z ” Wrak Race „ który zawitał do Krakowa niemal po sąsiedzku. W zamian za drobny sponsoring otrzymał wyłączność na obsługę gastronomiczną imprezy.

A pozyskał kontakt w ten sposób że zaproponował obcemu klientowi zagranie w kości o pierwsze danie … No i wciągnął go do  zabawy a potem zaczęli gadać o interesach 😉

Ale o ” Grywializacji ” napiszę innym razem …

I da się ??? Pewnie że się da ! 😉